Góra stoi!

góra stoi

Analiza filmu „Sobowtór” Akiry Kurosawy – utworu epickiego, rozgałęziającego się w dużą ilość pobocznych wątków – który osiąga swą zwartość i błyskotliwość dzięki kapitalnej selekcji.
Uwaga autora książki skupia się na pierwszym długim ujęciu filmu – kiedy to kryminalista, pod przymusem, bierze na siebie funkcję sobowtóra chorego władcy – oraz na scenie końcowej: rzezi rodu Takedów, kiedy to z pola bitwy ucieka cała elita władzy, poza patetycznym Sobowtórem, idącym na dobrowolną bohaterską śmierć w nierównej walce.

Analiza filmu „Sobowtór” Akiry Kurosawy – utworu epickiego, rozgałęziającego się w dużą ilość pobocznych wątków – który osiąga swą zwartość i błyskotliwość dzięki kapitalnej selekcji.
Uwaga autora książki skupia się na pierwszym długim ujęciu filmu – kiedy to kryminalista, pod przymusem, bierze na siebie funkcję sobowtóra chorego władcy – oraz na scenie końcowej: rzezi rodu Takedów, kiedy to z pola bitwy ucieka cała elita władzy, poza patetycznym Sobowtórem, idącym na dobrowolną bohaterską śmierć w nierównej walce.W książce dokonana jest analiza stylu Kurosawy. Ukazane są też tropy syntez, które w punktach krzyżujących się wpływów cywilizacyjnych Kurosawa eksponuje w „Sobowtórze” – by uniwersalizować nie tylko poprzez formę lecz także poprzez filozoficzną refleksję.
Ofensywa poznawcza skoncentrowana w ten sposób na „ramie utworu” zaowocowała „zdobyciem twierdzy” – a więc silną sugestią, że rozpoznanie – przez podobieństwo – całego utworu będzie możliwe, a zarazem płodne dla ludzi samodzielnie myślących i tworzących.
Z dotychczas wydanych książek „Złotej Serii” – ta wydaje się być najbardziej charakterystyczna.
Autor jest tu niejako „brzuchomówcą” – imitującym sposób odczuwania reżysera filmu – do tego stopnia, że wnikając bezpośrednio w rytm analizowanych scen, wprowadza do tajemnic filozoficznych Mistrza bez celebry, ale i bez poufałości.
Góra stoi! – zapewnia o geniuszu Kurosawy ta książka, raz zaklęciami pełnymi sekretów, raz słowami sprawozdawcy sportowego…

książka posiada 423 strony

Zamów książkę

Fragmenty książki:

(…) zadanie sobowtóra polega na pracy wewnętrznej, a nie zewnętrznej. I na tym właśnie zasadza się tajemnica reżyserii.

Na tym między innymi polega paradoks tego, co znajduje się we wszystkich religiach, we wszystkich moralnościach świata, że człowiek zniewolony przez pierwiastek etyki, jest wolny tylko ku jednej stronie, ku dobru.

Kurosawa przez cały film bada więc najgłębszy sens słowa: sobowtór. (…) Otóż stary chory Władca Shingen po to, żeby być Shingenem musi zmieścić w sobie wizerunki wszystkich ludzi poddanych jego władzy. (…) W Shingenie jest zakodowane całe społeczeństwo. (…) A więc każdy człowiek może być dla tego Shingenem, że Shingen go w sobie przedtem miał, bo Shingen go w sobie nosił, to też Shingenem może być jego rodzony brat – ktoś najbliższy (…) I Shingen może być najdalszy od niego – ale fizycznie podobny – złodziej, zbrodniarz, rzezimieszek, ponieważ istota przywódcy polega na tym wielkim, nieuchwytnym macierzyństwie czy ojcostwie. To jest: być na czele… (…) Bo to w ciele przywódcy w sposób widoczny, znakowy – ujawniona jest wspaniale zasada hologramu, zasada Wielkiej Ciąży. – Ten pierwszy ma nas wszystkich w swoim ciele (…) kedy tego pierwszego człowieka nie ma. (…) Musi się natychmiast pojawić to coś, co będzie nim. Może to być jego grób, pomnik. (…) Alegorią najdoskonalszą jest SOBOWTÓR …

Kurosawa pracuje na to, żeby stworzyć wrażenie zupełności świata, a ta zupełność świata, to nic innego jak środek do celu, który nazywamy: powagą tego świata(…)

O ile pierwsze ujęcia filmu są budowane z wyczuciem drobiazgów, kropek, przecinków, linii itd. To ostatnia sekwencja malowana jest z tą niezawodnością i szerokością gestu, jaki ma każdy stary wielki malarz….

W książce dokonana jest analiza stylu Kurosawy. Ukazane są też tropy syntez, które w punktach krzyżujących się wpływów cywilizacyjnych Kurosawa eksponuje w „Sobowtórze” – by uniwersalizować nie tylko poprzez formę lecz także poprzez filozoficzną refleksję.
Ofensywa poznawcza skoncentrowana w ten sposób na „ramie utworu” zaowocowała „zdobyciem twierdzy” – a więc silną sugestią, że rozpoznanie – przez podobieństwo – całego utworu będzie możliwe, a zarazem płodne dla ludzi samodzielnie myślących i tworzących.
Z dotychczas wydanych książek „Złotej Serii” – ta wydaje się być najbardziej charakterystyczna.
Autor jest tu niejako „brzuchomówcą” – imitującym sposób odczuwania reżysera filmu – do tego stopnia, że wnikając bezpośrednio w rytm analizowanych scen, wprowadza do tajemnic filozoficznych Mistrza bez celebry, ale i bez poufałości.
Góra stoi! – zapewnia o geniuszu Kurosawy ta książka, raz zaklęciami pełnymi sekretów, raz słowami sprawozdawcy sportowego…

książka posiada 423 strony

Zamów książkę

Fragmenty książki:

(…) zadanie sobowtóra polega na pracy wewnętrznej, a nie zewnętrznej. I na tym właśnie zasadza się tajemnica reżyserii.

Na tym między innymi polega paradoks tego, co znajduje się we wszystkich religiach, we wszystkich moralnościach świata, że człowiek zniewolony przez pierwiastek etyki, jest wolny tylko ku jednej stronie, ku dobru.

Kurosawa przez cały film bada więc najgłębszy sens słowa: sobowtór. (…) Otóż stary chory Władca Shingen po to, żeby być Shingenem musi zmieścić w sobie wizerunki wszystkich ludzi poddanych jego władzy. (…) W Shingenie jest zakodowane całe społeczeństwo. (…) A więc każdy człowiek może być dla tego Shingenem, że Shingen go w sobie przedtem miał, bo Shingen go w sobie nosił, to też Shingenem może być jego rodzony brat – ktoś najbliższy (…) I Shingen może być najdalszy od niego – ale fizycznie podobny – złodziej, zbrodniarz, rzezimieszek, ponieważ istota przywódcy polega na tym wielkim, nieuchwytnym macierzyństwie czy ojcostwie. To jest: być na czele… (…) Bo to w ciele przywódcy w sposób widoczny, znakowy – ujawniona jest wspaniale zasada hologramu, zasada Wielkiej Ciąży. – Ten pierwszy ma nas wszystkich w swoim ciele (…) kedy tego pierwszego człowieka nie ma. (…) Musi się natychmiast pojawić to coś, co będzie nim. Może to być jego grób, pomnik. (…) Alegorią najdoskonalszą jest SOBOWTÓR …

Kurosawa pracuje na to, żeby stworzyć wrażenie zupełności świata, a ta zupełność świata, to nic innego jak środek do celu, który nazywamy: powagą tego świata(…)

O ile pierwsze ujęcia filmu są budowane z wyczuciem drobiazgów, kropek, przecinków, linii itd. To ostatnia sekwencja malowana jest z tą niezawodnością i szerokością gestu, jaki ma każdy stary wielki malarz….